07 lut 2018

Burzliwa historia płyty gipsowo-kartonowej

Potrzeba matką wynalazków! To stwierdzenie dotyczy także koncepcji suchej zabudowy, której początki sięgają schyłku XIX wieku. Pierwsze pomysły z zastosowaniem smoły węglowej obłożonej papierem nie miały wiele wspólnego ze współcześnie stosowaną technologią płyt gipsowo-kartonowych, mimo to po szeregu prób i błędów produkcja ruszyła w 1894 roku.

Ojcem współczesnej płyty gipsowo-kartonowej był amerykański przedsiębiorca i wynalazca Augustine  Sackett oraz jego wspólnik Fred  L.  Kane. W  1890  roku  Sackett  i  Kane  ulepszyli  dotychczasowy produkt,  który  do  roku  1884  wytwarzany  był  ze  smoły  węglowej  obłożonej  słomianym papierem.

Na początku płytę Sacketta wykorzystywano do montażu opakowań transportowych dużych paczek - był to swoisty kontener transportowy. Jednak to właśnie Sackett nie spoczął na laurach i chciał dalej rozwijać swój pomysł, tak aby jego płyta mogła być używana do zabudowy ścian i sufitów. Nie wiemy ile jest prawdy w anegdocie, że to Kane zasugerował zamianę słomianego papieru na szary i użycie gipsu  zamiast  smoły, jednak pomysł ten się przyjął i sprawdził w praktyce. Sackett w 1894 roku opatentował swój wynalazek i rozpoczął produkcję. Była to okładzina ściany wewnętrznej, złożona z warstw papieru przedzielonych twardą substancją zawierającą gips. To  był  początek  obecnie  stosowanych  płyt  gipsowo-kartonowych. Dwadzieścia lat później w USA wyprodukowano płytę ścienną, przypominającą współczesny produkt.

Historia pewnego patentu…

22 maja 1894 r. Sackett  zarejestrował swój pomysł w amerykańskim patencie nr 520123 zatytułowanym Inside Wall Covering. Zgodnie z patentem, pokrycie ścienne opracowane przez Sacketta miało stanowić substytut dla listew i gipsu i służyć jako materiału do formowania wewnętrznych ścian domów i pomieszczeń. Płyta posiadała optymalną grubość, aby zapewnić wymaganą sztywność i utworzyć twardą powierzchnię ściany. Była przy tym na tyle miękka, by umożliwić montaż przy pomocy gwoździ a jednocześnie wystarczająco twarda, aby uniknąć pęknięć.

Świat poznaje zalety suchej zabudowy

Jednym z przełomowych wydarzeń w historii płyt gipsowo-kartonowej było przygotowanie ulepszonej formuły składu,  w której  zastosowano rdzeń ze zmielonego papieru gazetowego oraz wykorzystano napowietrzony krochmal, przez co płyta stała się lżejsza i bardziej wytrzymała. W latach 20-tych dwudziestego  wieku uruchomiono produkcję  nowoczesnych płyt gipsowo-kartonowych pod szyldem Korporacji Delaware.

Sackett Board,  bo tak pierwotnie nazywano produkt suchej zabudowy, skrócił czas budowy jednego domu nawet o dwa tygodnie. W 1909 roku zakłady produkcyjne Sackett zostały zakupione przez amerykańską firmę Gypsum Company, która przejęła produkcję płyt gipsowo-kartonowych.

Rozwój rynku

Po raz pierwszy, na masową skalę użyto płyty gipsowo-kartonowej w USA w trakcie budowy ekspozycji podczas Wystawy Światowej w Chicago w 1933 roku. Jednak prawdziwy przełom wywołały dopiero dwa konflikty światowe, czyniąc z płyty preferowany materiał budowlany do budowy wnętrz.

Trwałość i odporność na ogień były powodem, dla którego wojsko amerykańskie wybrało płyty gipsowo-kartonowe jako materiał do budowy pomieszczeń koszarowych podczas I wojny światowej. Reglamentacja drewna podczas wojen światowych również zachęcała do dalszego wykorzystywania suchej zabudowy w budownictwie. Do 1955 roku blisko połowa nowych domów w Stanach Zjednoczonych została zbudowana z wykorzystaniem płyt gipsowo-kartonowych.

Do Europy, płyta gipsowo-kartonowa dotarła w latach 20-tych XX wieku, największe uznanie zdobywając w Szwecji. Na masową skalę zaczęto ją stosować w latach 40-tych, podczas odbudowy zniszczeń wojennych. Tani i przyspieszający budowę produkt doskonale się do tego nadawał.

Obecnie w Europie największe zużycie płyt gipsowo-kartonowych odnotowują kraje skandynawskie a także Niemcy, Wielka Brytania i Francja. Jednak niekwestionowanymi światowymi liderami jeśli chodzi o zastosowanie płyt gipsowo-kartonowych są kraje Ameryki Północnej.

 

Rigips dla Ciebie